Ecclesia Dei: świecki subdiakon, lektor i msza semisolenna

Papieska Komisja „Ecclesia Dei”, do której kompetencji należy 1 „w szczególności nadzór nad wprowadzaniem w życie postanowień motu proprio Summorum Pontificum” od wielu lat odpowiada na listy, przede wszystkim duchowych, dotyczące problemów ze sprawowaniem dawnej liturgii rzymskiej we współczesnych czasach.

Odpowiedzi Komisji spotykają się co prawda z zarzutami dotyczącymi ich wątpliwej mocy wiążącej, zawartości merytorycznej, czy ich wzajemnych sprzeczności, jednakże stanowią one obecnie główne źródło urzędowej interpretacji dotyczącej zawiłości prawnoliturgicznych w stosowaniu starej liturgii, stąd są one moim zdaniem godne uwagi i omówienia.

Dzięki uprzejmości mojego znajomego, podówczas ustanowionego akolity w jednym ze zgromadzeń zakonnych, przygotowaliśmy wspólnie pytania, które zostały złożone w Komisji, a po zaledwie kilku dniach mój znajomy otrzymał odpowiedź.

Pytania zostały zadane w języku włoskim. Musiałem w tym względzie polegać na zdolnościach językowych mojego znajomego, gdyż nie władam tym językiem. Docelowe pytania w języku włoskim zostały na potrzeby niniejszej publikacji przetłumaczone na język polski przez Krzysztofa Jana Wojtyrę, który podjął się także tłumaczenia odpowiedzi. Celem zapewnienia rzetelności zamieszczam także wersję włoską.

We wstępie Komisja zaznacza, że odpowiedzi mają zastosowanie do rytu rzymskiego, z wyłączeniem partykularnych rytów zakonnych, które rządzą się swoimi prawami.

Pytanie pierwsze

Czy ustanowiony akolita wg rytu przepisanego w Pontyfikale Rzymskim, zreformowanym w następstwie Soboru [Watykańskiego] Drugiego i instrukcji Ministeria quaedam, to jest alumn, zakonnik, świecki może pełnić funkcję subdiakona podczas mszy solennych? Jeżeli tak, czy są przewidziane zmiany w ceremoniach?

[L’accolito “costituito” secondo il rito prescritto nel Pontificale Romanum, riformato in seguito al Concilio Secondo e all’ istituzione „Ministeria quaedam”, ciò è il seminarista, il religioso, il laico possono svolgere il ministero dl suddiacono durante la messa solenne? Se sì, sono previsti cambiamenti nelle cerimonie?]

Odpowiedź:

Funkcja subdiakona podczas Mszy św. może być sprawowana, poza wyświęconymi duchownymi, przez kandydatów do kapłaństwa, którzy przyjęli tonsurę, posługę akolitatu albo święcenia subdiakonatu, albo przez świeckich (nie seminarzystów ani zakonników), którzy przyjęli posługę akolitatu od własnego biskupa.

Oryginalne odpowiedzi w języku włoskim znajdują się na skanie obok.

Pytanie drugie

Czy alumn albo brat zakonny mający prawo do noszenia sutanny albo habitu właściwego sobie zakonu niebędący akolitą może pełnić funkcję subdiakona podczas mszy świętej? Jeżeli tak, czy są także w tym przypadku przewidziane zmiany w jego funkcji?

[Un iscritto del seminario o un fratello religioso ma avendo il diritto di portare l’abito talare oppure l’abito della sua famiglia religiosa, pur non essendo accolito, può svolgere il ministero di suddiacono durante la santa messa? Se sì, ci sono anche in questo caso cambiamenti nelle funzioni?]

Odpowiedź:

Negatywna, za wyjątkiem tych, którzy otrzymali tonsurę.

Pytanie trzecie

Czy przygotowany świecki albo lektor ustanowiony wg rytu liturgicznego może pełnić funkcję subdiakona podczas mszy solennych? Jeżeli tak, czy są także w tym przypadku przewidziane zmiany w jego funkcji?

Ustanowiony akolita-dominikanin
jako subdiakon-krucyfer
fot.
Lawrence OP
(CC BY-NC-ND 2.0)

[Un laico preparato oppure un lettore instituito secondo il rito liturgico può svolgere la funzione del suddiacono durante la messa solenne? Se sì, ci sono anche in questo caso cambiamenti nelle funzioni?]

Odpowiedź:

Negatywna

Pytanie czwarte

Czy poza Wielkim Tygodniem, w miejscach gdzie nie ma osób mogących pełnić służbę subdiakona, można celebrować Mszę świętą tylko z diakonem?

[Al di fuori del Triduo Sacro, nei luoghi dove non ci sono le persone incaricate di svolgere il ministero del suddiaconato, si può celebrare la S. Messa solo con il Diacono?]

Odpowiedź:

Negatywna

Pytanie piąte

Czy diakon albo kapłan pełniący funkcję subdiakona  podczas Mszy świętej może rozdawać komunię wiernym, w celu uniknięcia niepotrzebnego przedłużania się liturgii?

[Il diacono oppure il sacerdote che svolge durante la santa Messa funzioni da suddiacono, può distribuire la santa comunione ai fedeli, al fine di evitare che liturgia si prolunghi oltre il consentito?]

Odpowiedź:

Pozytywna

Pytanie szóste

Czy podczas Mszy świętych śpiewanych (przy nieobecności diakona i subdiakona) świecki ministrant, lektor albo ustanowiony akolita mogą śpiewać lekcję? I czy mogą podczas celebracji przynosić kielich do ołtarza z kredensu, a po puryfikacji odnosić go na swoje miejsce?

[Durante le S. Messe cum cantu (in assenza del diacono e suddiacono) il laico con mansioni di chierichetto, il lettore o l’istituito accolito possono cantare la lettura? E ancora, sempre durante la celebrazione, possono portare dalla credenza all’altare il calice e dopo la purificazione rimetterlo al proprio posto?]

Odpowiedź:

Na pierwszą część: Pozytywna; na drugą część: Negatywna, za wyjątkiem tych, którzy otrzymali tonsurę albo posługę akolitatu.

Mój komentarz

Pytanie pierwsze

Odpowiedź dotycząca kwestii osób mogących pełnić funkcję subdiakona była przewidywalna. Komisja parokrotnie 2 w swoich listach określała, że ustanowiony posoborowym obrzędem akolita może pełnić funkcję subdiakona, podobnie jak przed reformą mógł to czynić tonsurowany kleryk 3 , który nie miał święceń subdiakonatu. Kwestia, czy ustanowiony akolita jest kandydatem do kapłaństwa, czy świeckim, czy świeckim żonatym wydaje się być tutaj bez znaczenia prawnego.

Niestety Komisja nie odniosła się do pytania dotyczącego zmian w ceremoniach, jest to o tyle istotne, że kleryk niebędący wyświęconym subdiakonem we Mszy solennej nie wykonywał czynności związanych z posługą przy kielichu, do których były wymagane święcenia subdiakonatu, 4. Nie zakładał także manipularza. Stąd potoczne nazwy: „fałszywy” lub „słomiany” subdiakon.

W posoborowym rycie Mszy Pawła VI ustanowiony akolita powinien przygotować kielich na ołtarzu a także pomaga kapłanowi lub diakonowi w oczyszczeniu i uporządkowaniu naczyń liturgicznych 5. Co więcej dokument wprowadzający obecne posługi Motu Proprio „Ministeria Quaedam” z 1972 r. mówi:

Są dwie posługi, które należy zachować w całym Kościele łacińskim, po zastosowaniu do współczesnych potrzeb, mianowicie lektora i akolity. Funkcje, które dotychczas należały do subdiakona, powierza się lektorowi i akolicie i stosownie do tego nie będzie odtąd w Kościele łacińskim wyższego święcenia subdiakonatu 6. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby akolita mógł być według uznania Konferencji biskupiej nazywany gdzieniegdzie również subdiakonem.

Z tego jasno wynika, że wolą Papieża Pawła VI było określenie roli akolity (i lektora) jako wypełniających dotychczasowe zadania subdiakona. Stąd moim zdaniem pewną niekonsekwencją byłoby wprowadzenie ograniczeń w posługiwaniu akolity w starym rycie jako subdiakona. Z dotychczasowych jednak skromnych odpowiedzi Komisji wynika, że takie ograniczenie nadal istnieje i jest zapewne tożsame z tym, którego doznawali tonsuranci nieposiadający święceń subdiakonatu.

Wierzę, że w przyszłości Komisja lepiej wyjaśni tę kwestię.

Pytanie drugie

Odpowiedź ta wydaje mi się po części sprzeczna z tym, co Komisja odpowiedziała ks. Sławomirowi Grzeli z diecezji płockiej 7, gdyż w tejże odpowiedzi Komisja stwierdziła, że obłóczony „kandydat do kapłaństwa” może być „fałszywym subdiakonem” na równi tonsurowanymi klerykami. Tutaj zaś podkreśla, że wymagana jest „pierwsza tonsura”.

Sądzę, że mogło tu nastąpić pewne niezrozumienie polskiej specyfiki, gdyż na zachodzie Europy klerycy często otrzymują strój duchowny dopiero przy święceniach diakonatu, które ich istotnie włączają, zgodnie z obecnym prawem kanonicznym, do stanu duchowieństwa. W Polsce zaś utrzymał się oddzielny obrzęd obłóczyn jeszcze przed otrzymaniem posług.

Taki tok myślenia zdaje się potwierdzać odpowiedź 8, którą od Komisji otrzymał ks. Dawid Pietras, gdzie Komisja także nie wymienia obłóczonego alumna (bez posługi akolitatu), jako mogącego pełnić funkcję subdiakona.

Co do reszty pytania, Komisja podtrzymuje przedsoborową praktykę 9, że członkowie zgromadzeń, którzy nie są na drodze do kapłaństwa i nie posiadają świeceń (posług), nie mogą pełnić funkcji subdiakona.

Mamy więc na pierwszy rzut oka zaskakującą sytuację, gdy nawet żonaty świecki, posiadający posługę, choć nieposiadający prawa do stroju duchownego, może być subdiakonem, zaś osoba, która swoimi ślubami zakonnymi poświęciła się w pełni Bogu i ma swój strój duchowny (zakonny) już nie. Jest to jednak o tyle logiczne, że posług (święceń) udziela się do sprawowania urzędu liturgicznego, zaś profesja zakonna ma za cel prowadzenie życia konsekrowanego i nie ma bezpośredniego odniesienia do funkcji liturgicznych.

Pytanie trzecie

Trzecia odpowiedź stanowi ważne doprecyzowanie zwłaszcza w odniesieniu do osób, które przyjęły posługę lektoratu, a nie przyjęły posługi akolitatu. Zarówno oni, jak i świeccy nieposiadający żadnych posług nie mogą pełnić funkcji zastępczego subdiakona.

Pytanie czwarte

Przeprowadzona za Piusa XII reforma obrzędów Wielkiego Tygodnia dopuściła do sprawowania w sposób uroczysty ww. obrzędów bez asysty subdiakona, tam gdzie brakuje duchowieństwa. Powstała przez to specyficzna forma Mszy, którą nazywam tutaj „semisolenną”. Komisja jednoznacznie odpowiedziała, że ww. formy Mszy nie można sprawować poza Wielkim Tygodniem.

Pytanie piąte

W tradycyjnej Mszy solennej co do zasady Komunię rozdaje wiernym celebrans, asystuje mu z pateną diakon, zaś subdiakon nabożnie podąża za wspomnianą dwójką. W praktyce, gdy do Komunii przystępuje wielka liczba wiernych kapłan pełniący funkcję subdiakon lub diakona oddzielają się od celebransa i sami rozdają Komunię św. Komisja uznała wspomnianą praktykę za dopuszczalną.

Pytanie szóste

Pierwsza część pytania, na którą Komisja odpowiedziała pozytywnie dotyczy wykonania podczas Mszy śpiewanej (Missa cantata, bez asysty diakona i subdiakona) lekcji przez świeckiego ministranta, ustanowionego lektora czy akolitę. Rubryka mszalna mówi prosto: In Missis cantatis Epistola a ministrante cani potest; secus sufficit ut legatur a celebrante, qui tamen potest Epistolam more solito canere 10

Intryguje, że Komisja jednoznaczne określiła, że także zwykły, świecki ministrant może zaśpiewać lekcję, co niewątpliwie jest sporym odciążeniem dla kapłanów, którzy mają problemy ze śpiewem.

Zastanawiam się jednak na ile jest to sytuacja pożądana przez Kościół, zwłaszcza wobec możliwości recytowania przez kapłana lekcji w czasie Mszy śpiewanej. Nie widzę też powodu, by takie odśpiewanie lekcji przez ministranta nie miało przymiotu bycia czynnością liturgiczną i wymagało równoczesnego odczytywania przez celebransa tekstu po cichu.

Pewnym zaskoczeniem jest negatywna odpowiedź na drugą część pytania, gdyż Komisja w sposób konserwatywny dozwoliła przenosić naczynia liturgiczne podczas Mszy pomiędzy kredensem a ołtarzem tylko tonsurowanym lub posiadającym posługę akolitatu. Widok więc Mszy sprawowanych z kielichem na ołtarzu podczas Mszy katechumenów pozostanie zatem standardem w większości polskich miejsc celebracji. Rodzi się więc kolejne pytanie: czy tradycyjną liturgię należy sprawować tylko na kielichu konsekrowanym przez biskupa?

Dziękuję wszystkim dzięki, którym ten tekst mógł powstać i tym, którzy cierpliwie czekali na jego opublikowanie.

Notes:

  1. Tekst był pisany jeszcze przed likwidacją Komisji w 2019 r. — nie wpływa to jednak w żaden sposób na zawarte w tekście uwagi
  2. http://vademecumliturgiczne.pl/2018/01/26/pytania-do-komisji-ecclesia-dei-cz-vi/http://vademecumliturgiczne.pl/2018/01/25/pytania-do-komisji-ecclesia-dei-cz-v/, http://vademecumliturgiczne.pl/2018/01/23/pytania-do-komisji-ecclesia-dei-cz-iv/
  3. Zgodnie z dekretem Świętej Kongregacji Obrzędów nr 4181 z 14 marca 1906 r.
  4. The Book of Ceremonies L.O’Connell, 1943, str. 234
  5. Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego nn. 190, 192
  6. Święcenia takie nadal są udzielane we wspólnotach podlegających Komisji „Ecclesia Dei”
  7. http://www.nowyruchliturgiczny.pl/2012/11/papieska-komisja-odpowiada.html
  8. Pytanie nr 6: http://pietrasdawid.pl/msza-trydencka/nagrania-i-zdjecia-z-mszy-trydenckiej/odpowiedz-papieskiej-komisji-ecclesia-dei-na-29
  9. Zgodnie z dekretem Świętej Kongregacji Obrzędów nr 2965 (5426) z 22 czerwca 1848 r.
  10. Ritus servandus in celebratione Missae VI, 8

Ecclesia Dei: Biskup odprawia tylko… mszę biskupią

Odpowiedź Komisji
źródło: cappellagregoriana.wordpress.com

Filipińska Schola Cappella Gregoriana Sanctæ Cæciliæ olim Xicatunensis opublikowała niedawno negatywną odpowiedź Papieskiej Komisji Ecclesia Dei na pytanie dotyczące możliwości celebrowania przez biskupa mszy śpiewanej (missa cantata) more sacerdotali, czyli na sposób zwykłego księdza. Pytanie to było konieczne, gdyż zasadniczo 1 w starym rycie biskup sprawuje dwie formy liturgii eucharystycznej: mszę recytowaną (tzw. prałacką) oraz uroczystą mszę pontyfikalną. Liturgie biskupie są opisane w Caeremoniale Episcoporum i charakteryzują się przebiegiem znacznie bardziej skomplikowanym od mszy zwykłego kapłana. Oczywiście należy spojrzeć na to z historycznego punktu widzenia: to liturgia prezbitera jest uproszczoną wersją mszy biskupiej.

Jest to o tyle ważna odpowiedź, że wraz z popularyzacją starej liturgii coraz częściej wspólnoty celebrujące w tej formie, nawiedzają biskupi, którzy przy tej okazji sprawują mszę świętą. Wówczas pojawia się problem: z jednej strony chcemy, by msza biskupa była możliwie okazała, z drugiej jednak strony mamy ograniczone możliwości organizacyjne (liczba posługujących, paramenty czy przestrzeń liturgiczna), a często także celebransa, który może sobie nie poradzić z trudniejszą formą liturgii. Gdyby Stolica Apostolska zezwoliła na celebrację more sacerdotali, przygotowania nie wykraczałyby wiele poza te, które poprzedzają zwykłą mszę niedzielną.

Zapewne rychło pojawiłaby się pokusa, by dla podkreślenia wyjątkowości uproszczonej liturgii biskupiej założono biskupowi mitrę, dano do ręki pastorał, a może nawet celebrans wdziałby dalmatykę pontyfikalną. Prawdopodobnie w większych ośrodkach celebracji starej liturgii pokuszono by się o celebrację more sacerdotali mszy solennej (missa solemnis), czyli biskup odprawiałby jak zwykły kapłan, ale w asyście diakona i subdiakona. Taka zresztą forma pastoralna jest powszechna wśród biskupów Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X.

bp Alfonso de Galarreta FSSPX celebruję mszę bez dalmatyki pontyfikalnej. fot. Jim, the Photographer (CC BY 2.0)

 

Warto zauważyć, że biskupi otrzymali prawo do celebracji more sacerdotali, w pierwszej z okołosoborowych instrukcji wykonawczych reformujących liturgię rzymską Inter Œcumenici z 1964 r., w której czytamy: „W razie potrzeby wolno biskupom odprawiać Mszę śpiewaną w taki sam sposób, jak to czynią kapłani” 2. Wystarczyło potem zaledwie kilka lat, by w „Mszy Pawła VI” msze biskupie w praktyce przestały różnić się od mszy zwykłych księży.

Komisja Ecclesia Dei trafnie zauważa, że Universae Ecclesiae (Instrukcja o stosowaniu Listu Apostolskiego motu proprio Summorum Pontificum) w n. 28 deroguje w odniesieniu do starej liturgii „wszystkie przepisy prawa, związane ze świętymi obrzędami, promulgowane po 1962 r. nie dające się zastosować do rubryk ksiąg liturgicznych obowiązujących w 1962 r.” Dzięki tej ścisłej interpretacji prawa, Komisja zachowuje wielowiekową wyjątkowość liturgii biskupiej oraz podkreśla fakt, że biskup także jest ograniczony w swoim liturgicznym posługiwaniu przepisami liturgicznymi, choć wielu podnosiło w tej sprawie paremię: Cui licet quod est plus, licet utique quod est minus.

Pozostaje kwestia pastoralna, dla której odpowiedzią jest w tym momencie przede wszystkim dobrze przygotowana msza recytowana biskupa, o przebiegu której należy pouczyć wiernych. Dla biskupów nie znających starego rytu rozwiązaniem jest msza solenna prezbitera, na której biskup jest obecny, ale przewodniczy bez mitry i pastorału  3. Piękną i relatywnie prostą w przygotowaniu celebracją jest np. pontyfikalne wystawienie Najśw. Sakramentu, które może być wspaniałym wyrazem wiary biskupa i wspólnoty tradycyjnej w Realną Obecność Chrystusa w Najświętszej Eucharystii.

Notes:

  1. Pomijam tu celowo kwestię odprawiania przez biskupa zwykłej mszy recytowanej.
  2. Polskie tłumaczenie n. 48 pkt. l
  3. zob. Bartłomiej K. Krzych: Caremoniale. Wizytacja, bierzmowanie, msza św. pontyfikalna, 2010, str. 57 czy też Rev. Aurelius Stehle OSB: Manual od Episcopal Ceremonies, 1916, str. 277.

Dušan Hanák „OMŠA” – czyli nagranie słowackiej Mszy z ’67

Bardzo piękny i interesujący film dokumentalny słowackiego reżysera Dušana Hanáka „OMŠA” pokazujący… Mszę św. sprawowaną w socjalistycznej Czechosłowacji przez starszego kapłana w miejscowości Spišská Sobota (obecnie dzielnica Popradu).

Film pochodzi z 1967 r., co zresztą potwierdza stan liturgii rzymskiej na filmie – głośne modlitwy, język narodowy, brak Ostatniej Ewangelii czy krótkie „Corpus Christi”.
Co ciekawe widzimy jeszcze manipularz, a rozesłanie poprzedza błogosławieństwo 🙂

O nieistniejącej Oktawie Bożego Ciała

Oktawa jest przedłużeniem uroczystości i odpowiadającego jej officjum aż do 8 dnia włącznie. Oktawy od Żydów wzięły początek i od czasów apostolskich były w użyciu. 1

Problem oktaw

Karta z Mszału ’62 wyd. Benzinger

Od kodyfikacji Mszału Rzymskiego przeprowadzonej przez św. Piusa V w 1570 r., aż do połowy XX wieku w rycie rzymskim występowało kilkanaście oktaw. Taka ich mnogość powodowała kolizje z niedzielami, świętami czy innymi oktawami, co skutkowało licznymi kommemoracjami (czyli wspomnieniami od łacińskiego commemorationes) 2  oraz wymagało sporego wysiłku intelektualnego dla kapłana, który musiał zastosować odpowiednie zasady okurencji (czyli zbieżności) obchodów. Dużym ułatwieniem była słynna konstytucja św. Piusa X Divino Afflatu z 1 listopada 1911 r., która podzieliła oktawy na trzy różne rangi, co znacznie ograniczyło liczbę wspomnień.

Co ciekawe, klasyfikacja oktaw dokonana przez św. Piusa X umieszczała w hierarchii oktawę Bożego Ciała i Epifanii wyżej niż Oktawę Bożego Narodzenia – zapewne chodziło tu o możliwość obchodu świąt przypadających pod koniec grudnia, które tradycyjnie cieszyły się silnym kultem wiernych (św. Szczepan, św. Jan czy śś. Młodziankowie).

Reformy Piusa XII

Radykalna (choć zdaniem wielu zbyt radykalna) zmiana nastąpiła za pontyfikatu Piusa XII wraz z wydaniem przez Świętą Kongregację Obrzędów Dekretu Cum nostra hac aetate z 23 marca 1955 r., który m.in. zredukował liczbę istniejących oktaw do 3 – Bożego Narodzenia, Wielkanocy i Zesłania Ducha Świętego oraz podniósł rangę dni wewnątrz tych dwóch ostatnich oktaw. Więc to właśnie wtedy, w 1955 r., po kilkuset latach swego istnienia Oktawa Bożego Ciała znika z kalendarza liturgicznego. Jednakże, jak doskonale wiemy nie znika z pobożności kapłanów i wiernych.

Zmiany Jana XXIII

Kolejnym dokumentem reformującym liturgię łacińską był Codex Rubricarum promulgowany motu proprio Rubricarum Instructum św. Jana XXIII z 25 lipca 1960 r., który za Piusem XII utrzymywał trzy oktawy 3 oraz nadał im rangi wg nowej systematyki.

Procesja u dominikanów w Oxfordzie fot. Lawrence OP CC BY-NC-ND 2.0

Procesja u dominikanów w Oxfordzie fot. Lawrence OP CC BY-NC-ND 2.0

Furtkę dla powrotu obchodów oktawy Bożego Ciała otworzył dokument dołączony do nowego zbioru przepisów – Variationes in Breviario et Missali Romano, który w punkcie 34 mówi:

Peculiaria pietatis exercitia, quae cum populi concursu, diebus olim infra octavam Ss.mi Corporis Christi, ex traditione, celebrari consueverunt, continuari possunt. Ubi autem fit processio, his diebus, permittuntur duae Missae de Ss. Eucharistia, ad modum Missae votivae II classis.

Co Franciszek Małaczyński OSB 4 przetłumaczył:

Tradycyjne nabożeństwa, które odbywały się przy licznym udziale ludu w dni byłej oktawy Bożego Ciała, można nadal odprawiać. Tam, gdzie w tych dniach odbywają się procesje, dozwolone są dwie Msze o Najśw. Sakramencie jako Msze wotywne 2. klasy.

Tak więc oktawa nadal jest zniesiona, jednak można w dalszym ciągu organizować nabożeństwa dla ludu i odprawiać dwie Msze św. wotywne o Najśw. Sakramencie. Podkreślam – są to Msze wotywne, a więc niezgadzające się z oficjum danego dnia, dlatego nie można mówić tu o oktawie w sensie liturgicznym.

„Indult Wyszyńskiego”

Na tym jednak nie koniec opowieści o tej popularnej oktawie. Prymas Polski – Stefan kard. Wyszyński w 1961 r. otrzymał dla naszego kraju dekret 5 rozszerzający ww. zapis z Varitiones:

DEKRET (1821/61/P)

Na podstawie szczególnych uprawnień udzielonych Nam przez Stolicę Świętą, wziąwszy pod uwagę szczególne nabożeństwa, jakie tradycyjnie w Polsce zwykły być odprawiane przy licznym udziale wiernych w dniach dawnej oktawy Bożego Ciała, łaskawie zezwalamy rządcom kościołów, gdzie w tychże dniach będzie mieć miejsce procesja, na odprawianie dwóch Mszy o Najśw. Sakramencie, na sposób Mszy wotywnej 2. klasy, z których druga może być w godzinach wieczornych, z błogosławieństwem podczas śpiewu sekwencji zgodnie z Rytuałem zatwierdzonym dla Polski. Poza tym należy zachować wszelkie przepisy prawa. Niniejszy indult ważny jest na siedem lat.

Ewidentnym rozszerzeniem prawa wynikającego z Varitiones jest dopuszczenie do dalszego używania obrzędów dawnej oktawy opisanych w Rituale Romanum Ecclesiis Poloniae accommodatum z 1927 r., w tym możliwość sprawowania Mszy coram Sanctissimo (czyli wobec wystawionego Najświętszego Sakramentu) i odmawiania sekwencji Lauda Sion Salvatorem z błogosławieństwem Najśw. Sakramentem w trakcie jej śpiewu.

Jest to odstępstwo od ogólnej zasady wyrażonej w Codex Rubricarum, zgodnie z którą we Mszach wotywnych nie odmawia się sekwencji 6 oraz wbrew ciągłemu ograniczaniu Mszy coram Sanctissimo w Liturgii Kościoła 7Dekret Prymasa został przedłużony 8 w 1968 r. na kolejne 7 lat, a więc wygasł 1975 r.

Reforma Pawła VI

Pomiędzy tymi wydarzeniami – w 1969 r. – bł. Paweł VI promulgował nowy kalendarz liturgiczny dla rytu rzymskiego, a następnie nowy mszał. W interesującej nas kwestii nic się nie zmieniło – oktawa Bożego Ciała nadal liturgicznie nie istnieje, zaś święto (a raczej uroczystość – bo wówczas wprowadzono nowe klasy obchodów liturgicznych) zyskało nową treść – od teraz nosi ono nazwę Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, co wiązało się ze zniesieniem Święta Najdroższej Krwi Chrystusowej 9. Co więcej, ostrze reform usunęło wówczas także oktawę Zesłania Ducha Świętego – pozostawiając jedynie oktawy Wielkanocną i Bożego Narodzenia.

Forma zwyczajna a oktawa

Nie znalazłem żadnej informacji odnośnie jakiegokolwiek przedłużenia „indultu Wyszyńskiego” z 1961 r., ergo w 1975 r. powinno się zakończyć celebrowanie „dawnej oktawy Bożego Ciała”. Jednak ta praktyka pozostała, choć w okrojonym zakresie.

Obecnie w większości polskich kościołów obchód dawnej oktawy Bożego Ciała polega jedynie na sprawowaniu Mszy św. (raczej przy użyciu formularza dnia bieżącego, a nie wotywy o Najśw. Sakramencie), a po niej procesji dookoła kościoła (gdzieniegdzie jest ona bardziej rozbudowana). W zasadzie takie nabożeństwo mogłoby się odbywać zawsze, gdyż nie ma ono charakteru ściśle liturgicznego, a procesje eucharystyczne nie podlegają raczej żadnej reglamentacji. Może dlatego Episkopat Polski nie starał się o żadne dalsze zezwolenia?

Forma nadzwyczajna a oktawa

Kardynał Wyszyński sprawuje Mszę wobec Najśw. Sakramentu na Jasnej Górze, 1966 r., fot. NAC

Kardynał Wyszyński sprawuje Mszę wobec Najśw. Sakramentu na Jasnej Górze, 1966 r., fot. NAC

Wraz z coraz szerszym powrotem do polskich kościołów „starego rytu” narodził się problem, czy oktawa w nim istnieje czy też nie. Wszystkie cztery dokumenty 10  „uwalniające” starszą formę rytu rzymskiego mówią o księgach liturgicznych z roku 1962 r, jako tych z których należy celebrować „Starą Liturgię”. Zatem jest to stan prawny po zniesieniu oktawy przez Piusa XII i po wprowadzeniu Codex Rubricarum przez Jana XXIII, a także w czasie obowiązywania „indultu Wyszyńskiego”

Wynika z tego, że w formie nadzwyczajnej tam, gdzie istniały nabożeństwa z licznym udziałem ludu (a w Polsce przecież istnieją do dziś!) można nadal sprawować procesje i każdego dnia odprawić dwie Msze wotywne o Najśw. Sakramencie 2 klasy.

Problematyczna jest kwestia sprawowania Mszy wg „indultu Wyszyńskiego”Widzę tutaj następujące możliwości:

a) dekret wygasł, można sprawować Msze tylko na ww. zasadach ogólnych;
b) dekret nie wygasł, bo obowiązuje nas stan prawny na rok 1962, gdy on obowiązywał;
c) obrzędy dawnej oktawy Bożego Ciała są zwyczajem, który na mocy Prawa Kanonicznego otrzymał moc prawa 11;

Nie będąc ku temu kompetentny, nie będę prowadził argumentacji na rzecz któregokolwiek z rozwiązań, pozostawiając tę kwestię odpowiedniej władzy kościelnej oraz sumieniu duszpasterzy.

Warto jednak zauważyć, że Msze sprawowane wobec Wystawionego Najświętszego Sakramentu poddawane są zdecydowanej krytyce ze strony liturgistów. Argumentację w tym względzie streścił trafnie bł. abp. Julian Nowowiejski w swoim Ceremoniale 12:

Msza św. ma za cel sprowadzenie Pana Jezusa na ołtarz, kiedy podczas wystawienia Pan Jezus już jest na nim obecny; nadto wystawienie pociągać winno uwagę obecnych, kiedy ofiara mszalna zwraca ich oczy ku sobie. Dlatego kanon 1274 13 mówi tylko wyjątkowo o mszy wobec wystawionego przenajśw. Sakramentu podczas Bożego Ciała i jego oktawy

Czy warto w imię pięknej tradycji powracać do krytykowanych praktyk? Może w te dni właśnie warto? Pozostawiam ocenie czytelników.

 

Różnice wynikające z przyjętej podstawy prawnej
Należy podkreślić różnice, jakie występują pomiędzy Mszą wotywną sprawowaną na podstawie Varitiones, „indultu Wyszyńskiego”, a zwykłą Mszą św. wotywną o Najśw. Eucharystii, którą można sprawować w dni liturgiczne 4 klasy 14:

 

Rodzaj Mszy: Msza na podstawie Variationes Msza na podstawie Indultu Wyszyńskiego Msza wotywna powszednia
Klasa: II klasa II klasa IV klasa
Msza przy wystawionym NS: Nie  15 Tak Nie
Gloria: Tak  16 Tak  17 Nie  18
Sekwencja: Nie 19 Tak Nie
Credo: Nie  20 Nie  21 Nie  22
Prefacja: Communis   23 Communis Communis
Ton: Solemnis   24 Solemnis 25 Ferialis  26

Temat oktaw rytu rzymskiego oraz obrzędów Bożego Ciała jeszcze zapewne powróci na łamy Zakrystii. W szczególności warto opisać owe zwyczaje polskiego rytuału przewidziane na Boże Ciało i jego oktawę.

Na koniec, jako zachętę dla żywego kultu Najświętszego Sakramentu zamieszczam fragment Instrukcji Episkopatu Polski z 1972 r. 27:

Osobnym przeżyciem dla naszych wiernych są procesje eucharystyczne w uroczystość Bożego Ciała, poprzez całą oktawę 28 tego święta, a także podczas tzw. odpustów parafialnych. Nie wolno zaniechać tych procesji. Chrześcijański lud naprawdę składa przy tej okazji publicznie świadectwo swej wiary i pobożności względem Najświętszego Sakramentu. Niech trasa procesji będzie przez wiernych ozdobiona, a Bractwa Najświętszego Sakramentu, które należy ożywić, niechaj uczestniczą w procesji eucharystycznej ze świecami.

Notes:

  1. Nowowiejski A. J., Ceremonjał parafialny, wyd. 7 1931 r., str. 91
  2. Odmawiano we Mszy św. i w oficjum brewiarzowym modlitwy obchodu, który miał niższą rangę np. Missale Romanum Leona XIII przepisuje na Mszę św. w dniu 29.12  aż 5 modlitw – 1. o św. Tomaszu; 2. wspomnienie Oktawy Bożego Narodzenia; 3. Wsp. Okt. św. Szczepana; 4. Wsp. Okt. Św. Jana; 5. Wsp. Okt. śś. Młodzianków ergo kapłan musiał odmówić 5 kolekt (oratio), 5 sekret i 5 pokumunii (postcommunio). Do tego jeszcze dochodziły wspomnienia w modlitwie brewiarzowej.
  3. RG n. 64
  4. https://docs.google.com/file/d/0B4_xHxezC4PzTTVSRTNvbzVPWW8/edit?pli=1
  5. Tłum. Andrzeja Skurdy; za https://docs.google.com/file/d/0B4_xHxezC4PzZXc3TlpwcjNiN2c/edit
  6. RG. n. 321
  7. Codex Rubricarum dopuszcza dwa takie przypadki: a) podczas 40-godzinnego nabożeństwa (n. 348); b) na podstawie indultu (n. 355);
  8. Dekret 1452/68/P z dnia 20 maja 1968 r.
  9. Obchodzonego od 1849 r. w 1. niedzielę po 30 czerwca, a od 1911 r. 1 lipca;
  10. Myślę tutaj o Quatturor abhinc annos, Ecclesia Dei, Summorum Pontificum i Universae Ecclesiae
  11. por. Kan. 26 KPKan ’83
  12. Ceremonjał…, str. 161
  13. Chodzi o Kanon z nieobowiązującego już Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.
  14. RG n. 387
  15. Stosując wykładnię rozszerzającą zapisu z Variationes można sobie wyobrazić stanowisko odmienne
  16. RG. n. 343a
  17. RG. n. 343a
  18. RG. n. 389a
  19. RG. n. 321
  20. RG. n. 343a
  21. RG. n. 343a
  22. RG. n. 389c
  23. RG. n. 498 – wcześniej de Nativitate, w niektórych krajach dopuszczono prefację własną o Najśw. Sakramencie
  24. RG. n. 343d
  25. RG. n. 343d
  26. RG. n. 389d
  27. INSTRUKCJA EPISKOPATU POLSKI O OBRZĘDACH BŁOGOSŁAWIEŃSTW WSKAZANIA DUSZPASTERSKIE O NABOŻEŃSTWACH DODATKOWYCH (30 X 1972)
  28. Której wówczas już oczywiście liturgicznie nie było!

Święto NMP Królowej Polski w sobotę czy w niedzielę?

unnamed (1)Niestety rzeczywistość kościelna, w której przychodzi nam obecnie żyć nie sprzyja stałości. Atmosferę ciągłej zmiany powiększa decyzja Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, która na prośbę Konferencji Episkopatu Polski przeniosła w tym roku Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski z niedzieli 3 maja na sobotę 2 maja.

Oczywistym jest, że święta stałe co jakiś czas przypadają w niedzielę. Sytuacja taka przewidziana jest w przepisach liturgicznych – w Ogólnych Normach Roku Liturgicznego i Kalendarza możemy przeczytać:

Ze względu na swoje szczególne znaczenie niedziela ustępuje tylko uroczystościom oraz świętom Pańskim; niedziele Adwentu, Wielkiego Postu i Okresu Wielkanocnego mają pierwszeństwo przed wszystkimi świętami Pańskimi i wszystkimi uroczystościami. Uroczystości wypadające na te niedziele przenosi się na następujący poniedziałek, chyba że zbieżność zachodzi w Niedzielę Palmową albo w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. 1

Nie ma zatem problemu: 3 maja przypada V Niedziela Wielkanocna, a więc Uroczystość NMP Królowej Polski przenosi się na poniedziałek 4 maja. Polscy biskupi jednak uznali, że lepiej będzie, gdy ww. Uroczystość przypadnie w sobotę 2 maja, na co przystała Kongregacja, zgadzając się przy tym, by „w kościołach parafialnych odprawić jedną Mszę św. ku czci NMP Królowej Polski” 2.

Sprawa zatem wydaje się prosta. Niestety prosta nie jest dla osób, które są przywiązane do tradycyjnej liturgii łacińskiej (“formy nadzwyczajna rytu rzymskiego”), która posługuje się własnym kalendarzem liturgicznym i własnymi normami do tegoż.

W rycie tym IV Niedziela po Wielkanocy ma niższą rangę (2 klasę), niż Święto NMP Królowej Polski (1 klasę), zatem Święto maryjne góruje nad niedzielą. Niedziela jednak nie znika zupełnie tego dnia, lecz jest “wspominana”, co oznacza, że we wszystkich Mszach do modlitw z formularza o NMP dodaje się modlitwy z ustępującego formularza niedzielnego. Mowa tu o trzech modlitwach – oracji (czyli kolekcie), sekrecie i pokomunii. Podobnie dzieje się w modlitwie brewiarzowej w przypadku Nieszporów i Laudesów.

Niestety władza kościelna nie zaznaczyła, czy tegoroczna zmiana dotyczy tylko “nowego rytu” czy także “starego”. Duchowieństwo posługujące się “starszą formą” ma zatem do wyboru dwie możliwości:

  • Przenieść Święto NMP na sobotę, a w niedzielę już nie wspominać tego święta, a więc uznać, że dekret KKBiDS dotyczy “starego rytu”;
  • Nic nie zmieniać i trzymać się kalendarza liturgicznego, a więc uznać, że dekret KKBiDS dotyczy tylko “nowego rytu”;

Moim zdaniem idąc za starą rzymską zasadą sensum, non verba spectamus 3, należy uznać, że wspomniany dekret nie odnosi się do “formy nadzwyczajnej”, gdyż w “starym rycie” nie ma problemu przenoszenia świąt w ww. przypadku, zatem nie ma powodu, by antycypować święto w sobotę, skoro i tak nie zostałoby przeniesione na poniedziałek.

NMP Rokitniańska Cierpliwie Słuchająca

NMP Rokitniańska Cierpliwie Słuchająca

Oczywiście można także postawić argument przeciwny, że dekret (którego niestety chyba nie upubliczniono) jest jasny i zadaniem zwykłego duchownego nie jest interpretacja dekretów, tylko ich stosowanie. Poza tym, niezastosowanie się do dekretu spowoduje niepotrzebną rozbieżność z resztą Kościoła w Polsce, która posługuje się nowym kalendarzem.

Wydaje się jednak, że specjalny status “nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego”, wyrażony w sposób szczególny w n. 28 Instrukcji Universae Ecclesiae, 4 sugeruje stosowanie tego typu interpretacji, zaś samo używanie “starego kalendarza” nieustannie naraża wiernych na rozbieżności z jego młodszym bratem, więc jest to raczej kwestia odpowiedniego pouczenia wiernych.

Miejmy nadzieję, że w przyszłości nasi Pasterze będą pamiętać także o niewielkiej trzódce, która jest przywiązana do tradycyjnej formy Liturgii i w swoich dyspozycjach umieszczą stosowne ustępy dotyczące także “formy nadzwyczajnej”, pamiętając o jej ważnej cesze, jaką jest stałość.

 

Notes:

  1. n. 5 http://kkbids.episkopat.pl/?id=197#id=300
  2. http://episkopat.pl/informacje_kep/6585.1,Tegoroczne_obchody_uroczystosci_MB_Krolowej_Polski_2_maja.html
  3. Por. kan. 17 KPKan
  4. „Ponadto, na mocy swojego charakteru prawa specjalnego, we właściwym dla siebie zakresie, Motu Proprio Summorum Pontificum deroguje od rozporządzeń prawnych, dotyczących obrzędów świętych, wydanych począwszy od 1962 r. i później, a niezgodnych ze wskazaniami ksiąg liturgicznych obowiązujących w 1962 r.” tłum. vatican.va

sB!

10610812_10203388864914435_660614747174937029_nKiedy dobrych parę lat temu założyłem mojego pierwszego bloga, pomysł ten spotkał ze zdziwieniem otoczenia – jak to bloga? Blogi to pamiętniki egzaltowanych nastolatek! Od tego czasu bardzo wiele się zmieniło w blogosferze. Teraz najwięksi blogerzy istotnie oddziałują na rzeczywistość społeczną, a ich strony stają się poważnymi serwisami internetowymi.

Katolicy w Polsce nie przegapili cyfrowej rewolucji i mamy już na naszym gronie trochę poważnych (i niepoważnych) blogerów i wideoblogerów katolickich, dlatego nie stawiam sobie za cel tworzenia kolejnego miejsca, w którym będziemy sobie tłumaczyć, dlaczego aborcja jest zła albo dlaczego rozwodnicy nie powinni być dopuszczeni do Komunii Świętej…

Chciałbym tutaj pisać o Liturgii, czyli tym, czym głównie się zajmuję, działając w Fundacji św. Grzegorza Wielkiego. Przede wszystkim interesuje mnie normatywność w Liturgii, zasady prawne rządzące sprawowaniem kultu katolickiego. Nie będę ukrywał, że moim głównym punktem odniesienia będzie w tym względnie Nadzwyczajna Forma Rytu Rzymskiego, czyli tak zwany ryt przedsoborowy.

Losowa grafika

Losowa grafika

Gdy najdzie mnie taka ochota, nie będę także stronił od wydawania opinii odnośnie bieżących spraw życia kościelnego, czy społecznego. Sądzę, że nie zabraknie także tekstów poświęconych tradilifestyle’owi, czyli obserwowanej coraz szerzej modzie na życie we współczesnym świecie w zgodzie z tradycyjną obrzędowością (daj Boże i moralnością!) Kościoła katolickiego.

Na blogu będą pojawiać się treści obszerniejsze, zaś na Facebooku będę wrzucał drobne śmieci, które pałętają mi się po dysku, a sądzę, że mogą Was zainteresować.

Zapraszam do śledzenia, czytania i komentowania!